Będąc w ciąży wykryto u mnie raka piersi.
Mimo wielu przeszkód urodziłam zdrowego synka, walczę z chorobą od trzech lat.
Niestety mimo nieustającemu leczeniu chemioterapią i radioterapią choroba postępuje w zatrważającym tempie. Mam przerzuty do wątroby, kości , mózgu. Lekarze zrobili wszystko co w ich mocy jednak możliwości leczenia w Polsce wygasły.
Pojawiła się nadzieja i realna możliwość leczenia w Chinach.
Chińscy specjaliści po analizie dokumentacji medycznej dają mi duże szanse na wyleczenie. Jestem niezamożna. Nowatorskie leczenie krioterapią w Chinach mojej osoby kosztuje ok. 150.000 zł
Pragnę z całych sił walczyć o moje życie szczególnie dla mojego trzyletniego synka, rodziny i siebie samej.
PROSZĘ WAS WSZYSTKICH BARDZO O POMOC FINANSOWĄ GDYŻ CZASU MAM NIEWIELE
Naszą kampanię duchowo jak i finansowo wspierała Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko"